Rynek zalany chińskimi kolektorami słonecznymi

Z ostatniej chwili

Przeczytaj również

Pogoda

Reklama

Nasze społeczności

Video

Reklama

My na Twitterze

Pomagamy

Rynek zalany chińskimi kolektorami słonecznymi
Posted by

Rynek zalany chińskimi kolektorami słonecznymi

Chińskie kolektory słoneczne zalały rynek. Sprzedaż kolektorów słonecznych w kraju rośnie z roku na rok.

 

Sprzedaż kolektorów słonecznych w kraju rośnie z roku na rok – w 2012 roku łączną powierzchnię zainstalowanych kolektorów słonecznych oszacowano na ponad 1,2 mln metrów kwadratowych – trzykrotnie więcej, niż wynosi powierzchnia Watykanu. Mimo to polscy producenci, choć tworzą jedne z najwydajniejszych kolektorów na świecie, mają powody do zmartwień. Na dynamicznym rozwoju rynku – w skutek źle skonstruowanego systemu dopłat państwowych – skorzystali przede wszystkim importerzy chińskich kolektorów. Maleje, ale rośnie Rynek kolektorów słonecznych w Polsce rozwija się w bardzo szybkim tempie. W roku 2011 zanotowano wzrost sprzedaży o 70%, rok później o kolejne 19%. Jak wynika z przygotowanego przez Instytut Energii Odnawialnej raportu, obroty tylko na rynku krajowym wynosiły ponad 670 milionów złotych. Polska stanowi obecnie czwarty rynek sprzedażowy w Europie, istnieje tu około 70 firm zajmujących się produkcją lub dystrybucją kolektorów słonecznych.Duża część z nich to dystrybutorzy „chińszczyzny”. Tendencje związane z zalewem rynku tanimi kolektorami widać szczególnie wyraźnie na przykładzie kolektorów próżniowych typu Heat-Pipe, w których produkcji specjalizują się Chińczycy – tłumaczy Kamil Jeziorko, przedstawiciel firmy Watt, istniejącej w branży od 1998 roku. – W Europie odchodzi się od kolektorów próżniowych na rzecz kolektorów płaskich, które stanowią 90% całego rynku. W 2009 roku zanotowaliśmy wyraźny spadek sprzedaży kolektorów próżniowych, podobnie jak inni producenci. Mimo spodziewanych dalszych tendencji spadkowych, w 2010 roku nagle polski rynek odnotował ogromny wzrost sprzedaży tych kolektorów. Wzrost nastąpił również w kolejnych latach i jak się okazało, był w całości spowodowany masowo importowanymi kolektorami z Chin. Chińskie znaczy lepsze? Bez wątpienia główną przyczyną tak znacznego rozwoju rynku kolektorów słonecznych są dotacje Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Z realizowanego programu wsparcia do zakupu instalacji słonecznych skorzystało już niemal 37 tysięcy osób, wykorzystując na ten cel prawie 250 milionów złotych dotacji. Jak się okazuje, to właśnie system dopłat wpłynął na powstanie wielu firm oferujących chińskie kolektory, które liczą na szybkie zyski ze sprzedaży. – Wysokość dopłaty z NFOŚiGW uzależniona jest od całkowitej powierzchni zamontowanych kolektorów, a nie na podstawie ich mocy czy choćby powierzchni apertury, wytwarzającej energię cieplną – wyjaśnia Jeziorko. – Oznacza to, że wyższe dotacje uzyskuje się na mniej wydajne kolektory chińskie, których do uzyskania podobnej mocy potrzebujemy znacznie więcej, w związku z czym ich powierzchnia całkowita będzie większa, a wartość dotacji – wyższa. Również ogłaszane przez gminy przetargi na zakup i montaż kolektorów słonecznych wspierają czasem importerów chińskich urządzeń. Jeżeli jedyne kryterium zamówienia stanowi cena, żaden europejski producent nie ma szans z Chinami. Zdarza się i tak, że organizująca przetarg gmina może wykluczyć udział polskich producentów, zastrzegając, że kolektory muszą być wykonane w technologii Heat Pipe, która nie jest wykorzystywana na żadnej rodzimej linii produkcyjnej. Import z Chin zagrożeniem dla Europy Zalew chińskich produktów z branży energii odnawialnej to nie tylko problem polskiego rynku. W Niemczech zbankrutował ostatnio największy producent fotowoltaiki, wielu mniejszych już wcześniej musiało ogłosić upadłość. W obliczu tych wydarzeń ma zostać wprowadzone cło na fotowoltaikę z Chin. Nie dotyczy to kolektorów słonecznych. – W całej Europie, odwrotnie niż u nas, przyznawane przez rząd dotacje wspierają rynek krajowy. W Belgii na przykład, zaraz po wprowadzeniu, dopłata była uzależniona od powierzchni całkowitej, ale bardzo szybko się z tego wycofano – mówi Kamil Jeziorko z firmy Watt, eksportującej kolektory m.in. do USA, Holandii, Niemiec i krajów skandynawskich. – Polskie firmy nie oczekują specjalnego traktowania, tylko gwarancji równych możliwości dla wszystkich podmiotów działających w naszym kraju, a nie poczucia dyskryminacji.

 

Źródło: materiały pochodzą ze strony ekonews.com.pl

Fot: freeimages.com

2 0 1056 24 lutego, 2016 Ekologia, News Luty 24, 2016

Dodaj komentarz

Reklama

Polecamy

Nasi fani na Facebooku

Przelicz waluty

Reklama

My na Pinterest

The crew of ORP on e...
Action anti-smog in...
Can you cut a tree w...
Responsibility for s...
Green production lin...
Natural Energy Fund...
How to increase safe...
Public holidays in D...
Public holidays in A...
Public holidays in G...
More Pins »

Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa do powielania, używania i publikacji zawartości strony internetowej http://www.WirtualnaNorwegia.pl lub jej części podlegają przepisom ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 04.02.1994 r. ( Dz. U. Nr 24, poz. 83 z późn. zm.). Wszystkie znaki towarowe zostały użyte tylko w celach informacyjnych i należą do ich właścicieli.